Hey tu Nata i kolejna część porad miłosnych dziś zajmiemy się zazdrością
ZAZDROŚĆ
Zazdrość według mnie powinno się podzielić na dwa rodzaje:
1) Zazdrość pozytywna
2) Zazdrość negatywna
Na początku zajmiemy się pierwszą z wymienionych. Moim zdaniem zazdrość w "umiarkowanym" stopniu powinna występować w każdym związku. Niektórzy pewnie spytają po co? Odpowiedź jest prosta, osoba o którą się jest zazdrosnym i ukazujemy jej to, ma wtedy poczucie większej pewności, dowód na to że Partner nie jest obojętny na to, co robi, z kim przebywa i gdzie jest podczas nie obecności Partnera. Nawet odważę się napisać, że osoba ta czuje się dowartościowana pod względem charakteru, jak i sylwetki. Zazdrość w minimalnym stopniu żadnemu z Partnerów nie powinna przeszkadzać. Nie wskazane jest jednak nadmierne okazywanie swej zazdrości, gdyż Partner (Partnerka) może zacząć to wykorzystywać i być ZA BARDZO PEWNA SIEBIE. Dlatego wyróżniamy również zazdrość negatywną. Często z jej powodu dochodzi do kłótni, ostrej wymiany zdań, a czasami do rozstania. Osoby które są "panicznie" zazdrosne o Partnerów, często "robią wojny" praktycznie za nic. Powodem może być błaha sytuacja np.
- rozmowa Partnerki z "byłym"
- wyjście Partnera z kumplami do Pub-u
- wyjazd Partnerki z kumplami na dyskoteki
- wyjście Partnera na siłownie itp.
Częste problemy stanowi również wzbudzanie zazdrości w swoim Partnerze, polegające na dogadywaniu tekstami w stylu:
- ale ten chłopak ma świetną budowę
- ale ta laska jest super , ma świetne nogi
Jest to według mnie znęcanie się nad swoją sympatią psychicznie, wykorzystywanie jej słabego punktu, czego powodem może być wprowadzenie jej w kompleksy. Więc pomyślmy nad tym co mówimy naszej kochanej osobie, bo nawet nie zdając sobie z tego sprawy, łamiemy jej serce a przecież tego nie chcemy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz